TKKF Chemik

Zakłady Azotowe Puławy SA

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Wycieczka do Zamościa

Email Drukuj PDF

15-16 września 2012 r.W dniach 15 i 16 września Ognisko TKKF „Chemik” zorganizowało dla czołowych zawodniczek i zawodników w klasyfikacji indywidualnej Spartakiady Pracowników Zakładów Azotowych „Puławy” S.A., wycieczkę do Zamościa i na Roztocze.

 

Pierwszy etap to oczywiście piękny Zamość, w którym zobaczyliśmy Pałac Zamojskich, fragmenty fortyfikacji, m.in. Brama Lubelska, Brama Lwowska i Nadszaniec. Głównym punktem programu był oczywiście barwny, uroczy Rynek Wielki z malowniczym, jednym z najpiękniejszych w Polsce, ratuszem oraz kolorowymi kamieniczkami ormiańskimi. Oczywiście będąc na rynku nie omieszkaliśmy wysłuchać hejnału z wieży ratuszowej, który, co ciekawe, odgrywany jest tylko w trzy strony świata. Nie jest grany w kierunku Krakowa, ponieważ Jan Zamojski zabronił trąbić w tę stronę mając jakieś pretensje do króla Zygmunta III, i tak już zostało.

Kolejne etapy to Rynek Solny, Rynek Wodny oraz Katedra Zamojska i kościół rektoralny p.w. św. Katarzyny. Jeszcze tylko Muzeum Zamojskie, spacer obok Synagogi i dawnych jatek (miejsce sprzedaży mięsa), XIX wieczny nadszaniec z celą Łukasińskiego i jedziemy dalej. Jak to niektórzy mówią być na Roztoczu i posłuchać szumów na Tanwi to tak jak być w Rzymie i nie widzieć papieża. Dlatego też nasz autokar udał się w kierunku wsi Huta Szumy, gdzie rozpoczyna się Rezerwat „Nad Tanwią” charakteryzujący się skalistymi progami na rzece zwanymi „szumami”. Największe skupisko tych małych wodospadów znajduje się na zakolu Tanwi w miejscowości Rebizanty, gdzie na odcinku 400m znajduje się 24 „szumy”.

Kiedy już nam dokładnie w głowach zaszumiało, udaliśmy się do kolejnego rezerwatu, tym razem nad rzeczką Sopot. Był to Rezerwat „Czartowe Pole”. Malownicza ścieżka nad Sopotem zawiodła nas do ruin dawnej papierni Zamojskich, a po drodze podziwialiśmy liczne niewielkie wodospady (analogiczne jak szumy na Tanwi) oraz wysepki, wąwozy itp.

Ponieważ po tych kilku (kilkunastu?) kilometrach spędzonych na pieszej wędrówce w rezerwatach, co niektórzy zaczęli oglądać się za jakąś przekąską, udaliśmy się do Krasnobrodu na zasłużoną kolację i nocleg w Centrum Szkoleniowo Rekreacyjnym „Energetyk”.

Na drugi dzień pierwszym etapem (no może drugim, bo pierwszym było śniadanie) był spacer do kapliczki św. Rocha. Obecna kaplica zbudowana została 1943r, w miejscu po starej zniszczonej podczas burzy przez przewracające się drzewo. Pierwszą kaplicę ufundowała Marysieńka Sobieska podczas zarazy dżumy (św. Roch jest patronem ludzi chorych na choroby zakaźne). Niestety nie dane nam było skorzystać z cudownej wody (doskonała na wszelkie choroby zakaźne), albowiem kapliczka była zamknięta (źródełko jest w kapliczce).

Następnie, szlakiem przez bukowy las, doszliśmy do zalewu na rzece Wieprz, a stamtąd na rynek. Po krótkim odpoczynku wsiedliśmy do autokaru i udaliśmy się do Sanktuarium Maryjnego. Oprócz zwiedzenia kościoła i wysłuchaniu historii nawiedzenia, można było obejrzeć Muzeum Parafialne  (Muzeum Wsi Krasnobrodzkiej i Muzeum Wieńców Dożynkowych) oraz Ptaszarnię.

Następnie wyjazd do Kapliczki na Wodzie (tu można było skorzystać z cudownej wody dobrej na wszelkie dolegliwości) i do kamieniołomów nad którymi góruje wieża widokowa (kapitalna panorama Krasnobrodu).

Wracając do Puław „zawadziliśmy” o Zwierzyniec, a nim kolejny spacer, tym razem w granicach Roztoczańskiego Parku Narodowego. Trasa wiodła do malowniczych Stawów Echo położonych w dorzeczu strumienia Świerszcz.

Po powrocie do Zwierzyńca zwiedziliśmy Kościół na Wodzie. Wybudowany na wyspie przez żonę III ordynata Jana Zamojskiego jako teatr na wodzie, został przebudowany przez VII ordynata Tomasza Zamojskiego w barokowy kościół jako wotum dziękczynne za szczęśliwe urodziny syna Klemensa. Wnętrze kościoła udekorowane jest polichromią wykonaną przez Łukasza Smuglewicza.

Kolejnym zabytkiem Zwierzyńca zwiedzanym przez naszą wycieczkę był oczywiście Browar Zwierzyniec. Co prawda browar jest jeszcze nieczynny, ale u jego stóp serwowane było doskonałe, zimne piwo zwierzynieckie.

I to już ostatni punkt programu, jeszcze tylko obiadokolacja w Zamościu i …. Puławy.

 

Poprawiony: wtorek, 17 maja 2016 20:45  

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież


Obecnych

Naszą witrynę przegląda teraz 67 gości 

Najnowsze komentarze

  • Turniej piłki siatkowej plażowej został rozegrany ... więcej
  • Kiedy będą dodane wyniki z trójboju? więcej
  • Czy coś ustalono, czy olano sprawę? więcej
  • Regulamin został ewidentnie zgwałcony. Na dodatek ... więcej
  • Nie ma wyników z czwartej kolejki. Jeżeli tam Ec m... więcej

We use cookies to improve our website and your experience when using it. Cookies used for the essential operation of the site have already been set. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information